Zbórka darów dla zwierząt ze schroniska w Raciborzu
21 - 25 maja 2012 godz 9.00 - 19.00

Zwierzę to nie zabawka!
-Mamo kup mi pieska-powiedziała siedmioletnia Hania ,
-Kochanie, przecież wiesz, że piesek to duży obowiązek, trzeba go wyprowadzać na spacer, karmić, czesać, chodzić do weterynarza…
-Mamo, obiecuję, że będę się nim opiekować jak należy.
Po długich namowach mama Hani zgodziła się na kupno szczeniaka. Hania opiekowała się nim przez wiele dni: karmiła, wyprowadzała na dwór, głaskała, bawiła się. Po kilku tygodniach piesek urósł i nie był już taki słodki jak kiedyś. Gryzł wszystko dookoła, niszczył rzeczy Hani, był nieposłuszny, a spacery z nim stały się nudne i rutynowe. Hania także urosła, miała więcej obowiązków w szkole i częściej spotykała się z koleżankami, więc nie miała czasu na wychowywanie swego pupila. Piesek, z uwagi na swój energiczny charakter, zamykany był w komórce na wiele godzin, żeby nie przeszkadzać domownikom. Niestety nie rozumiał dlaczego poświęca mu się tak mało czasu, skoro jeszcze kilka tygodni temu był oczkiem w głowie Hani. Chcąc zwrócić na siebie uwagę głośno szczekał i gryzł wszystko, co napotkał na swej drodze. Hanię rozpraszały w nauce jego hałaśliwe harce. Miała też coraz mniej czasu na wyprowadzanie pieska na spacery, więc piesek załatwiał swoje potrzeby w domu. Wszystkim domownikom zaczęła bardzo doskwierać obecność pieska, więc zdecydowali, że muszą się z nim pożegnać. Tym bardziej, że zbliżały się wakacje, więc nie mieliby go z kim zostawić. Zdecydowali, że jest kilka wyjść na pozbycie się „problemu”: oddać pieska do schroniska, wywieźć go na hałaśliwą ulicę i uciec jak najszybciej, żeby nie zdołał ich dogonić lub przywiązać do drzewa z dala od cywilizacji.
Jak myślisz który z wymienionych wyżej sposobów jest najlepszy na pozbycie się uciążliwego „pupila”? Żaden! W każdym z tych przypadków piesek będzie bardzo cierpiał, jeśli nie z powodu głodu czy pragnienia, to na pewno z powodu opuszczenia. Piesek będzie się czuł osamotniony, zagubiony, zdezorientowany i smutny. Codziennie będzie rozpaczliwie czekał na powrót swojego właściciela. Niestety najprawdopodobniej nigdy się go nie doczeka.
Zapewne większość z nas uważa, że nie postąpiłaby w tak okrutny sposób, jednak fakty mówią inaczej. Bardzo dużo zwierząt zostaje porzuconych zwłaszcza w okresie letnim, kiedy chcemy wyjechać na wakacje i wówczas pojawia się problem opieki nad zwierzęciem. Pamiętajmy jednak, że zwierzę nie jest rzeczą, ono czuje, tęskni i cierpi gdy zostaje opuszczone przez swego właściciela.
Wiele takich porzuconych i osamotnionych zwierząt mieszka w schroniskach. Większość z nich czeka na choć trochę uwagi i miłości. My, jako istoty współczujące, możemy im to ofiarować poprzez wolontariat czy przekazywanie darów i pieniędzy na rzecz wybranego schroniska. Jednak najbardziej wartościową pomocą jest adopcja chociaż jednego z porzuconych zwierząt i stworzenie mu nowego przytulnego domu. Pomimo tego, że przygarnięcie zwierzęcia wydaje się być prostą sprawą, jest to decyzja, która odmienia nasze życie na wiele lat, więc nie można jej podejmować pochopnie. Przygarnięcie porzuconego psa czy kota wymaga od nas wiele cierpliwości, współczucia oraz wyrzeczeń, ponieważ niejednokrotnie musimy z czegoś zrezygnować, żeby przygarnięte zwierzę nie zostało ponownie skrzywdzone. Jednak jeśli adopcja jest dobrze zaplanowana, może ona sprawić wiele radości zarówno zwierzęciu jak i nowemu właścicielowi.
Zastanów się w jaki sposób Ty możesz pomóc.